Sibiu dzień 2

Dzień drugi rozpoczęliśmy od uczestnictwa w lekcjach języka angielskiego, prowadzonych przez  nauczycielki Delię Florea i Madalinę Spulber  w klasach o różnym przedziale wiekowym (klasa 3, klasa 8, klasa 6). Lekcje przeprowadzone były w bardzo przyjaznej atmosferze przy użyciu tablicy interaktywnej oraz aktywizujących metod nauczania.

Kolejnym etapem naszej pracy była dyskusja na temat tego jak wyglądają lekcje w krajach partnerskich- czym się różnią? Dokonaliśmy ewaluacji i podsumowania. Główny koordynator projektu Rodica Tanasie przedstawiła prezentacje  dotyczące spraw finansowych, przepisy, regulaminy, akty prawne oraz całą dokumentację. Tworzyliśmy  ankiety oraz testy dla uczniów i ich rodzin, które przeprowadzimy po powrocie do naszych krajów.

Po południu zwiedzaliśmy miasteczko Sybin – w ojczyźnie hrabiego Drakuli. Sybin, Sibiu, Nagyszeben, Hermannstadt -tyle nazw nosi to miasteczko, a narodowości zamieszkujących jest tu jeszcze więcej. Przez wieki w Sybinie mieszkali obok siebie Niemcy, Rumuni, Węgrzy, Żydzi, Rosjanie a nawet Turcy.  Do tej pory istnieją tu szkoły w których uczniowie mają zajęcia w języku niemieckim.

Dowiedzieliśmy się, że jesteśmy w  jednym z większych ośrodków kulturowych Rumunii, że to kolejna perełka Transylwanii. Starówka podzielona jest na Górne i Dolne Miasto, z malowniczym Mostem Kłamców. To pierwszy rumuński most z żelaza, na  którym wygłaszał odezwy do ludu  Ceausescu. Legenda głosi, że jeśli ktoś wypowie na nim kłamstwo, runie w dół.  Pokazano nam Dom Sztuki oraz Dom Luksemburski a także trzeci plac Starego Miasta  Huet  wraz z Ewangelickim Kościołem Luterańskim. Tu podziwialiśmy najstarsze fortyfikacje oraz wiele gotyckich budynków.

Na każdym kroku mieliśmy „domy z oczami” a to dlatego, że miasto zamieszkiwali kupcy a na strychach mieli magazyny. Charakterystyczne okna i wywietrzniki wyglądają rzeczywiście jak przymrużone oczy i pozostaną na zawsze w naszej pamięci. Przerażające zimno, śnieg i wiatr nie pozwoliły nam na dalsze zwiedzanie miasteczka- może i dobrze bo za niedługo na pewno tu wrócimy.

« 1 z 2 »

You may also like...